Podsumowanie
Przez bardzo dużą część sezonu forsowaliśmy narrację, z której wynikało, że w pojedynku barażowym, w którym zmierzą się pierwszo- i drugoligowiec, zdecydowanym faworytem będzie ekipa z wyższej klasy rozgrywkowej. W naszej bowiem ocenie obecny poziom pierwszej ligi był na tyle wysoki, że trudno było szukać drużyny, która zasługuje na spadek. Taka sytuacja była z kolei czymś innym niż to, do czego przyzwyczailiśmy się w przeszłości. Zanim rozpoczął się jeszcze mecz, przeszła nas myśl, że dziwnie będzie nam się oglądało starcie dwóch niedawnych Mistrzów Inter Marine SL3 o prawo… gry w najwyższej lidze. Już na początku spotkania zarysowała się przewaga ‘Programistów’, na co wpływ miało to, że Eko-Hurt musiał radzić sobie bez etatowych środkowych (14-10). W dalszej części seta zespół Pawła Dawczaka po kilku blokach podjął jeszcze walkę (16-14), ale ostatnie słowo należało już do ‘Programistów’, którzy wygrali do 17 i od utrzymania w elicie dzielił ich już wyłącznie jeden wygrany set. Do połowy drugiej partii byliśmy świadkami bardzo wyrównanej gry, po której mieliśmy stan 11-11. Kluczowe dla losów seta, a nawet braku awansu Eko-Hurtu, były cztery błędy z rzędu, po których Speednet wysunął się na prowadzenie 15-11. To z kolei ewidentnie podcięło skrzydła ‘Hurtownikom’, którzy nie byli już w stanie nawiązać jakiejkolwiek walki (21-13). Finałowy set był już tak naprawdę sparingową gierką, która nie miała żadnego znaczenia dla dalszego losu obu drużyn. Mimo to Speednet kontynuował dobrą grę i finalnie wygrał tę partię do 14, a cały mecz 3-0 i w przyszłym sezonie zobaczymy ich na pierwszoligowych parkietach, brawo!
Wideo będzie dostępne wkrótce.
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota TGD Team
DSGSA


















































